postac.png

 

zdz.png

indeks1.png

3w1.png

Om32061.png

 

  Hitec-logo.png


pbs.png

       

 

Pod koniec sezonu skasowałem moją ulubioną Extre 300 głupi błąd ,chwila zastanowienia i po sprawie. A że zaczął się sezon zimowy postanowiłem znieść jedną z piętra i wreszcie wziąść  się za odbudowę . Na szczęście skrzydła , stery wysokości i osprzęt z kraksy wyszedł bez szwanku. Więc do odbudowy zostaje tylko kadłub.   Zacząłem od drobnych prac kosmetycznych ,naklejenia nowej naklejki i ożywienia trochę loga Futaby bo było jakieś ciemne i mroczne .

 

Już stoi na swoim podwoziu . Instalacja elektryczna i serwa steru kierunku już leżą obok są wyjęte z rozbitej więc wystarczy je tylko rozścielić w nowym kadłubie .

 

Miejsce pod zbiorniki i power box przygotowane ,pozostaje tylko rozrobić żywicę i brać się do wklejania .

 

Żywica twardnieje więc biorę się za zbiorniki . Stare zniszczyły się podczas kraksy więc skręcam nowe . Zbiornik paliwa jest o pojemności 1,5L. , natomiast zbiornik do wytwornicy dymu spokojnie wystarczy 1L.

 

W weekend udało mi się trochę podgonić prace .

 

Czekam jeszcze na zamówione tłumiki więc póki co zacznę sklejać kabinkę .Odwlekałem tę chwilę ile mogłem, Extra 300 ma dość duży dwuosobowy kokpit więc i plexa jest spora .Przymierzanie ,docinanie ,matowanie , obklejanie , odtłuszczanie i wreszcie wklejanie ,uf......

 

Krzyżak zrobiony od nowa . Zapobiega skręcaniu się kadłuba przy ostrzejszych zwrotach itp. Nie przeklejam krzyżaka do kadłuba , staram się by był przykręcony w razie potrzeby po zdemontowaniu jest łatwiejszy dostęp do podzespołów w kadłubie .

 

Kupiłem stalową linkę o grubości 0,8 mm.do steru kierunku . Kilka wymiarów przeniesionych mazakiem na kadłub i można borować .

 

Do końca prac już chyba bliżej niż dalej. Otwory w owiewkach na koła powiększone . Czas wskoczyć przed komputer i rozejrzeć się za malowaniem które będzie pasować choć troszkę do skrzydeł . 

 

Dobrze że istnieją jeszcze małe sklepiki motoryzacyjne ,dziś kupiłem fajne sprężynki do kółka ogonowego.

 

Model prawie gotowy czekam tylko na tłumiki potem zamontować silnik i pobawić się w lakiernika . Dość ważna rzecz o której nie każdy pamięta ,równe ustawienie lotek wysokości . Kiedyś zakładałem na lotki specjalny kątomierz ale on tak naprawdę potrafił się blokować ,czasami się bujał , a tak na prawdę do końca nie wiedziałem czy 0,5 stopnia to zbyt duża tolerancja czy nie .I podpatrzyłem bardzo prosty sposób , dwie rurki węglowe o długości 50 cm.przyklejone taśmą klejącą do lotek .Końcówki  rurek w krańcowych wychyłach jak i w neutralnym muszą się pokrywać, Nie precyzyjnie ustawione stery wysokości  przy np. zaciągnięciu działają jak lotki i model  wznosi się i przy okazji skręca .

 

Po prawie rocznej przerwie wruciłem do odbudowy . Tak naprawdę modelem zdążyłem oblatać w zeszłym sezonie  i w zasadzie czekał tylko na jakiś lakierek . Kadłub posiadał na sobie drobne skazy związane chyba z niedokładnie wyczyszczoną formą ,więc musiałem ją zmatować i delikatnie przeszpachlować drobne ryski . Lakierek wyszedł dość nieżle stosunkowo cienka warstwa a jak na biały kolor to bardzo fajnie pokrył . Drobne wstawki w kolorze czerwonym polakierowałem już w domu.

 

Silnik już na miejscu , a biało czerwony kadłub ozdobiłem trochę naklejkami . 

 

 

Międzyczasie zadbałem o lepsze chłodzenie silnika .

 

Czegoś brakowało na masce póki co plan jest taki .

 

 I gotowa .