postac.png

 

zdz.png

indeks1.png

3w1.png

Om32061.png

 

  Hitec-logo.png


pbs.png

       

EXTRA 330   35%  Pilot-RC

Od dłuższego czasu chorowałem na samolot EXTRA 330 o rozpiętości 2,7m. pod silnik 100cc - 120cc firmy Pilot-RC . Tak naprawdę to wszystko przez jeden filmik na You Tube . Ktoś mógłby powiedzieć że to drewutnia , właśnie tak . Podczas latania uczymy się cały czas czegoś nowego , a podczas nauki niestety popełnia się  błędy . Model tak zwany patyczak jest łatwiej odbudować w przypadku drobnych kraks . EXTRA ta została zaprojektowana w firmie Pilot-RC  dwa lata temu  więc jest to dość nowy projekt . Tym planem tak zaciekawiłem mojego kolegę Mariusza że też postanowił zamówić jedną taką Extrę , a że Pan Jakub ze sklepu eF3m składał akurat zamówienie postanowiliśmy skorzystać z okazji. Ciekawe jak będą latać .
To chyba dobry znak . Przydałyby się jakieś silniki a tu akurat firma DLE wypuściła na rynek nowe silniki między innymi silnik o pojemności 120cc . Posiadam już silniki tej firmy i jak na razie są nie zawodne , więc jeszcze domówiliśmy z Mariuszem po jednym i powinny dojechać jeszcze pod choinkę .

Modele mają przypłynąć do Gdyni około 10,03,2014 więc to za kilka dni . Póki co czekają nas drobne zakupy : odbiornik , zasilanie ,pompa dymu , jakiś włącznik i wlewy paliwa . Dotarły wreszcie serwa 

Plan jest taki

Aileron    4x Savox   SC-1268SG   25kg. prędkość  0,11  przy 7,4V

Elevator  2x Savox   SB-2270SG   32kg. prędkość  0,12 przy 7,4V

Rudder   1x Hitec   HS-M7990TH   44kg. prędkość  0,17 przy 7,4V

Throttle   1x Hitec   HS-7235MH    4,4kg. prędkość 0,08 przy 7,4V  

 

No i zaczeło się model dotarł do domu i oczywiście nie mogę się doczekać kiedy otworzę kartony .

 

Samolot wyjęty i już leży na stole gotowy do składania .Stery wysokości robią wrażenie ale ster kierunku bije wszystko na głowę , Wychyły lotek nic dodać nic ująć .Dość zachwalania , tak naprawdę ten kto mnie zna to wie że na wyglądzie mi najmniej zależy . Ważne by latał poprawnie .

 

Prace zacząłem od skęcenia podwozia głównego  by model jak najszybciej stabilnie stał na stole . Następnie rozgrzaną lutownicą powycinałem folię .Lutownica sprawdza się genialnie .

 

 Serwa wsadzone i przykręcone , więc biorę się za wklejanie dźwigni w lotki .Oczywiście najpierw należy je zmatować.

 

 W samolocie znajduje się zbiornik paliwa o pojemności 1L. Lecz postanowiłem wymienić go na trochę większy 1,35L. wydaje mi się że to posunięcie wydłuży czas lotu do około 12 minut. Do zasilania pompy dymu domówiłem zbiornik o pojemności 0,75L. Początkowo chciałem wykorzystać ten 1L. ale to chyba lekka przesada ,trzeba dbać o wagę .

 

Baterie przytwierdzone ,instalacja elektryczna położona ,zbiorniki i wlew paliwa na miejscu ,linki steru kierunku zaplecione i zaciśnięte .Pozostaje jeszcze skonstruować drobną półeczkę na odbiornik i włącznik zasilania .Serwa ,odbiornik i spark switch Powerbox  pracują zasilane 7,4V . Nie chciałem montować dwóch masywnych włączników zasilania ,więc po telefonie o pomoc do mojego kolegi Piotrka zdecydowałem się na wyłącznik Jeti DPS 40 - podwójny elektroniczny wyłącznik Zawierający dwa niezależne wejścia i wyjścia wobec czego może obsługiwać dwa osobne źródła zasilania. Dwa wejścia i wyjścia są uruchamiane jednym magnetycznym przełącznikiem.

 

Do Exrty wkładam silnik firmy DLE 120cc . Ta firma istnieje na rynku od dobrych kilku lat i bardzo prężnie się rozwijają . Mają już chyba w swojej ofercie   14   różnych rodzaji silników benzynowych ,ja posiadam już od kilku lat DLE 55cc  i jestem z niego mega zadowolony .Jakość wykonania ,niezawodna praca i niewygórowana cena .

 

Otwory zaznaczone na wrędze pasują idealnie do silnika ,tylko wiercić .

 

A teraz czeka mnie coś czego dawno nie musiałem robić , na szczęście kąty sklonu silnika zostały już ustalone przez moich kolegów z Azji .a ja muszę tylko wsunąc silnik z wręgą w głąb kadłuba i porządnie przykręcić .

 

Wręga gotowa , można przykręcać silnik .

 

Silnik przykręcony .Chwila przerwy na kawę i  można rozplanować miejsce na aparat zapłonowy, serwo gazu i otwory na instalację elektryczną i paliwową .

 

Wyszło dość estetycznie . Instalacja elektryczna musi być dobrze zabezpieczona przed drganiami i przetarciem .

 

Znalazłem fajną fotkę w internecie i nie mogłem się powstrzymać .

 

Odpowiednia mieszanka paliwa z olejem przygotowana i zaczynamy docieranie .

 

Czekam na zamówione dwucalowe aluminiowe dzwignie do serw .Gdy dojadą założę i w górę , 

 

 Dźwignie założone i przykręcone , wychyły ustawione .Czas na obloty.

 

 Nie lubię za bardzo podniecać się nowo kupionym samolotem , co nie znaczy że nie cieszę się . Ale właśnie wróciłem z oblotów Extry 330 35% Pilot-RC iii PETARDA . Przy locie odwróconym lekko nurkuje ,kwestia wyważenia pięknie słucha ,przy zawisie bardzo stabilna i nawet się za bardzo nie obraca , ale w Harrierze bajecznie stabilna . złożę filmik . Wykonałem trzy loty na docieranym i sporo przelanym silniku . a i tak silnik ma potężny zapas mocy . Kończę piwko za udane oblotu i nadal jestem pod sporym wrażeniem .

 

 W dniu wczorajszym wykonałem sześć lotów i jestem pod dużym wrażeniem, tak fajnym modelem jeszcze nie latałem . Model w zawisie jest bardzo stabilny , przy podejściu do lądowania utrzymuje równe tępo opadania . Niektóre modele potrafią sporo tąpnąć-opaść gdy ich prędkość jest za mała ,a tu czysta rozkosz i spokój . Wykręca dość
ostre i ciasne snapy . Koledzy pokazywali mi z niedowierzaniem kępkę trawy przy której model wystartował . Jest potrzebny bardzo krótki rozbieg do startu .Coś genialnego jest w
tej konstrukcji , lot Harrierem to dopiero wisienka na torcie . Podczas Harriera pomimo sporo przelanego silnika można robić ostre zwroty praktycznie na niewielkich obrotach silnika ,model doskonale słucha sterów .Podczas lotu wydaje się że prawie nic nie waży to jest boskie uczucie. Wygłupiałem się już różnymi samolotami ,ale ta EXTTRA 330 to jest prawdziwa petarda .Kolega nakręcił krótki filmik telefonem na którym widać jaka lekka i posłuszna jest w powietrzu

 

Filmik I       Kliknij                          Filmik II      Kliknij 

 

 

Po oblotach staram się trochę eksperymentować z wyważeniem . Przyczepiam ciężarki do kółka ogonowego i testuję w locie ,a następnie dokładam i dokładam . Gdy przesadzę i model w locie odwróconym góruje  lub zaczyna lądować na harriera to ściągam ostatnio założone. Po przeliczeniu okazało się że dwie baterie zasilające należy umieścić za plecami pilota i przy takim wyważeniu model wykręca ciaśniejsze zwroty

  .